czwartek, 23 marca 2017

Wibo Wow Granite Sand 5

Która z nas nie zna sytuacji: "za chwilę muszę wyjść z domu a paznokcie gołe" ? Oj, ja znam, a do tego wyjście z niepomalowanymi paznokciami to dla mnie ostateczność :D Aby tego uniknąć w głowie nastaje burza mózgów, czym tu na szybko pomalować? Dziś o idealnym lakierze w takiej sytuacji :) Właśnie dlatego wyciągnęłam tego "staruszka", który już w sprzedaży dostępny nie jest. Moda na piaski przycichła, ale ja nadal je lubię. 
Ten jest dość jasnym nude (możliwe, że na zdjęciu wyszedł ciut ciemniej)
z odrobinką brzoskwiniowego tonu, dodatkowo ma pomarańczowe i brązowe drobinki. Bardzo pasuje mi ten odcień, jest śliczny i zupełnie nie wiem czemu nigdy wcześniej nim nie malowałam :) Nie rzuca się w oczy, ale mimo to wygląda ciekawie. Trochę jak... bułka tarta? :D
No i jest ekspresowy! Zarzuciłam dwie warstwy na gołe paznokcie, bez bazy. Schnie błyskawicznie do ładnego, suchego piasku, u mnie efekt był "drobny", czyli taki jak lubię, nie jakieś kluchy. Do tego bezproblemowo doczyszcza się ze skórek i wokół nich jeśli zdarzy się nam coś zalać. Nie trzeba się zbytnio martwić, że zrobimy jakiś ślad zanim lakier do końca wyschnie, a nawet jeśli już to na pewno widać to mniej niż na gładkim lakierze :)
Dla mnie super :) A wy macie swoich ulubieńców ekspresowych? :)

 

 






 

piątek, 17 marca 2017

Golden Rose Rich Colour 59

Niedawno pokazywałam nr 60 z tej serii, o TU :) Tamten kolor przypadł wam do gustu, mam nadzieję, że z tym nie będzie inaczej :) To ten sam typ lakieru, tyle że różni się kolorem. Tamten zdecydowanie bardziej fioletowy, tutaj mamy piękny, ciemny odcień niebieskiego. Dla mnie to jeszcze nie granat, ale pewnie dla niektórych już tak :) Wydaje mi się, że i ten lakier ma w sobie kropelkę fioletu, taka minimalną poświatę tego koloru, tylko musicie wziąć pod uwagę, że aparat go mimo wszystko znacznie zniebieszcza. Ja trochę poprawiłam kolor, ale i tak większość będzie zależała od ustawień monitora. W tym przypadku shimmer może wydawać się bardziej widoczny, wynika to chyba z faktu, że jest on znacznie jaśniejszy, stąd i całościowo lakier wypada jaśniej od brata nr 60.
Lakierem maluje się dobrze, choć przy pierwszej warstwie nie radzę dużo maziać, bo można zrobić prześwit, natomiast druga warstwa już jest na tip top :) U mnie widzicie dwie warstwy z topem.
Jak Wam się podoba ta elektryzująca niebieskość? :) bo mi bardzo!





Lakier został wysłany mi do recenzji, lecz nie wpływa to na moją opinię.

czwartek, 16 marca 2017

Golden Rose Rich Colour 77

Hej :) Dziś zmieniamy klimat, po nudziakach wracamy do błysku :) 
Jest to żółtawe złoto (ale nie przesadzone), o drobinkowym wykończeniu. Właściwie trudno je dokładnie określić, ni to shimmer, ni drobniutki brokat, trochę metalik, pociągnięcia pędzla są bardzo mało widoczne.
Kiedy dostałam boxa właśnie to złoto od razu mnie zaciekawiło, a po próbie na wzorniku wręcz zachwyciło. Dlatego akurat ten lakier wylądował na paznokciach najwcześniej, ale niestety czar jakby trochę prysł... Wyglądał słabiej niż na wzorniku, nie wiem jak to określić, ale po prostu gorzej. A potem okazało się, że jednak znalazłam na niego sposób. Po prostu dwie warstwy - mimo dobrego krycia - nie robiły tego efektu, trzecia warstwa sprawia, że wygląda dużo lepiej. Ale wg mnie wygląda jeszcze lepiej jeśli ostatnią warstwę nałożymy gąbką :) I w tej formie go dziś zobaczycie. Na 3 zdjęciu od góry możecie porównać: kciuk malowany normalnie trzema warstwami, a reszta paznokci dwie warstwy + trzecia gąbkowa. Poza tym na drugim i ostatnim zdjęciu jest z topem, na reszcie bez. Gąbka daje delikatną chropowatość drobin, stąd top nadaje gładkości, ale mi się podobał i bez niego :)
Malowanie przyjemne, nie było kłopotów, ze zmywaniem też nie ma tragedii, aczkolwiek shimmer stawia trochę oporu i co nieco trzeba się przyłożyć, wiadomo to nie czysty krem :)
Zdjęcia się powiększają :)







Lakier został wysłany mi do recenzji, lecz nie wpływa to na moją opinię.

środa, 15 marca 2017

Golden Rose Prodigy Gel 02

No dobra, obiecuję, że to ostatni delikates na razie :D Po całej armii nudziaków dziś pokażę róż. Jasny, lekko mleczny odcień. Nie jest podbity bielą czyli kredowy, dlatego na dłoniach wygląda bardzo naturalnie, subtelnie i dziewczęco :)
W tym przypadku krycie jest troszkę słabsze, co prawda na innych końcówkach dwie warstwy mogą być wystarczające, ale ja wolałam namalować trzy cieńsze niż dwie grube. Samo malowanie nie jest kłopotliwe. Na pierwszym zdjęciu lakier widzicie z topem z zestawu Prodigy Gel, na kolejnych bez niczego - jak widać połysk i tak jest bardzo ładny, choć oczywiście top jeszcze bardziej wszystko scala :)
Mam nadzieję, że przypadnie wam do gustu ten słodki różyk :)

 



Lakier został wysłany mi do recenzji, lecz nie wpływa to na moją opinię. 
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...